Sławomir Wojciechowski
Kompozytor muzyki instrumentalnej i elektronicznej, improwizator i wykładowca. Ukończył Staatliche Hochschule für Musik und Darstellende Kunst w Stuttgarcie w klasie kompozycji Marca Stroppy oraz teorii muzyki i nowych mediów Mathiasa Hermanna. W swojej twórczej pracy skupia się przede wszystkim na kulturowych i społecznych kontekstach komponowania. Interesują go kategorie jakości i tożsamości dźwięków pochodzących z różnych źródeł: instrumenty, sample, przetworzenia elektroniczne, obiekty czy wideo. Jego utwory reprezentowały Polskę na Międzynarodowej Trybunie Kompozytorów: w 2016 a matter of choice i w 2021 Magenta.
W 2016 Wojciechowski był kompozytorem-rezydentem wrocławskiego festiwalu Musica Polonica Nova. Jego utwory były wykonywane przez Orkiestrę Muzyki Nowej i Polską Orkiestrę Radiową pod batutą Szymona Bywalca, a także przez Junge Musik Berlin, Kwartludium, Kwadrofonik, Cellonet, Smash Ensemble, Robina Rimbauda – Scannera, Lux:NM, KammerensembleN Stockholm, Kwartet Śląski i NeoQuartet, Sepia Ensemble i in. Jest współtwórcą tria Cybulski/Pałosz/Wojciechowski zajmującego się improwizowaną muzyką instrumentalno-elektroniczną.
Artykuły o twórczości Wojciechowskiego ukazywały się na łamach „Didaskaliów”, „Glissanda”, „Rzeczpospolitej”, „Gazety Wyborczej”, „Ruchu Muzycznego”, dwutygodnik.com, meakultura.pl, polskamuza.eu, rezonans.art.pl, ninateka.pl.
Artysta jest wielokrotnym stypendystą Donaueschinger Musiktage, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ZAiKS-u, Prezydenta m.st. Warszawy oraz Instytutu Muzyki i Tańca. W 2009 jego utwór Gesheng był nominowany do Nagrody Mediów Publicznych OPUS.
W 2015 kompozytor, wraz z Moniką Pasiecznik, był kuratorem organizowanego przez fundację Bęc Zmiana w Narodowym Instytucie Audiowizualnym w Warszawie festiwalu Rewolucja Cyfrowa Muzyki poświęconego najnowszym tendencjom w muzyce europejskiej oraz tezom niemieckiego filozofa muzyki Harry’ego Lehmanna. W 2007 pełnił funkcję dyrektora organizacyjnego festiwalu Musica Electronica Nova we Wrocławiu.
Był wielokrotnym gościem Programu 2 Polskiego Radia oraz RDC, TVP Kultura, rozgłośni Deutschlandfunk i SWR.
Roope of Sands (2008)
Na naszych oczach rozsypują się pałace w Silginach, Prośnie czy Masunach, rozsypują się na części pierwsze, na niedobrane elementy. Rozsypują się stare, z olbrzymich kłód ciosane chałupy, misternie ułożone plany dnia, ideały młodych ludzi w konfrontacji z polityczną rzeczywistością. Rozsypują się ściany po każdej zimie, imperia finansowe, jeleniogórskie kaplice pod kilkoma ciosami toporów, piramidy wcześniejszych i późniejszych dynastii. Syntezy, w starciu z realnym doświadczeniem, rozsypują się jak perły naszyjnika, którego nitka pękła. Gminne czy miejskie ulice rozsypują się zaraz po oddaniu. Rozsypują się w proch różne fałszywe oczekiwania, stare wiadukty i stuletnie hale. Wagony rozsypują się w trakcie podróży. Wojenne pamiątki rozsypują się w jakichś zapyziałych okolicach (nie tylko na Mazowszu), zasady (stoicyzm, epikureizm) w bezpośrednim zetknięciu z osobistą tragedią. Rozsypują się rządowe plany zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Tymczasem nieco dalej, w opuszczeniu, rozsypują się stare macewy. Wyrazy rozsypują się w piasek, rozsypują się w popiół, aż w końcu ślad po nich zanika. Teorie zwykle rozsypują się gdzieś przy formułowaniu wniosków. Rozsypują się budynki w całym Zabrzu. Stare piece, zamki junkrów pruskich rozsypują się, jak wszystko, co materialne. Rozsypują się zabytkowe kamienice, meble ogrodowe zakupione w hipermarkecie, sukcesy burmistrza w zderzeniu z Temidą – jak porcelana rzucona o beton. Pod piórem Jana Błońskiego rozsypują się w końcu wszystkie literackie podziały. Zostaje drobny, miałki, krągły, nieprzebrany piasek, z którego ludzie usypują później mandale, kręcą bicze, robią rzeźby, księgi, zamki, mieszkania i mosty, dzieła sztuki i dekoracje.
Ułożone z fraz znalezionych w webowej piaskownicy.
Sławomir Wojciechowski